Nowe zdrowe życie?! Czy to w ogóle jest dziś możliwe?

Często słyszę- to o czym mówisz to utopia. Życie jest bardziej  skomplikowane.

images (2)Czy w dzisiejszym świecie można osiągnąć  stan idealnego zdrowia?

Jak namówić do zmian dzieci, które są z natury niechętne do wprowadzania nowości?

Moja świadomość żywieniowa jeszcze do niedawna była taka sama jak przeciętnego człowieka. Sytuacja w jakiej się znalazłam nie chcę mówić że zmusiła, ale na pewno mocno popchnęła mnie w kierunku odpowiedniej edukacji. Pamiętam jak po wizycie u dietetyka, po analizie moich badań i alergii pokarmowych, dostałam tylko krótkie wskazówki co powinnam, czego nie powinnam. Kiedy wróciłam do domu, otworzyłam lodówkę, spojrzałam na zapasy żywności i z przerażeniem w oczach pytałam mojego Najmilszego- I co my teraz będziemy jeść?

Ogarnął mnie paniczny strach kiedy przeglądając półki sklepowe nie umiałam zrobić żadnych normalnych zakupów oprócz warzyw i owoców. Z racji wykonywanej przeze mnie pracy z przerażaniem patrzyłam na perspektywę kolejnego wyjazdu. Bałam się, że nie będę miała co zjeść. Tak też było, kiedy patrzyłam na jedzenie, które ktoś mi serwował, ze strachu przed nieznanym wolałam nic nie zjeść. Z perspektywy czasu widzę jak sparaliżował mnie lęk, obawa przed utratą bezpieczeństwa- zupełnie niepotrzebnie. Było ciężko. Naprawdę. Musiałam się wszystkiego nauczyć- robienia zakupów, gotowania, ustalenia rytmu, planowania posiłków podczas delegacji lub pobytów poza domem. Zbawiła mnie moja naturalna chęć poznawania nowych smaków, a także zdolności kulinarne wypracowane od najmłodszych lat (dziękuję Ci za to kochana mamusiu). Chłonęłam informacje z Internetu, czerpałam  inspiracje, stosowałam zamienniki, dostosowywałam przepisy do swoich preferencji smakowych i możliwości spożywania określonych grup produktów. Aż w końcu osiągnęłam dojrzałość twórczą i odkryłam w sobie ogromną pasję i wielką radość z nowego, zdrowego stylu życia. Moje życie zmieniło się diametralnie. Znajomi z podziwem oglądali moją nowa sylwetkę, chwalili cerę, promienny uśmiech. Mój organizm dziękował jak mógł za pracę i czas jaki mu poświęciłam. Kiedyś byłam chorowita. Często łapałam infekcje, miałam ciągłe problemy z układem pokarmowym. Niedostrzegalny na pierwszy rzut oka, stały stan zapalny utrzymujący się wewnątrz organizmu (a wynikający z dostarczania niekorzystnego pożywienia) objawiał się m.in. ciągłymi bólami głowy (stan zapalny śluzówki), zalegającym kilkutygodniowym katarem i innymi problemami natury kobiecej. Po odpowiednim czasie stosowania diety moje dolegliwości znacznie się zmniejszyły. Moja odporność jest nieporównywalnie lepsza. Sporadyczne infekcje leczę bombą naturalnych antybiotyków (czosnek, miód, imbir, cytryna) i po kilku dawkach i lekkim odpoczynku nie ma po nich znaku. Osobiście uważam, że nastała dla mnie NOWA ERA i pojawiła się NOWA JA.  Odczuwam pełnię szczęścia i energii witalnej. Nigdy nie wrócę do starych nawyków. Dlatego też chciałabym pomóc wam. Być dla was inspiracją.

Wiem zatem jak wprowadzanie zmian jest trudne, dla nas samych i naszego otoczenia. Zmiana nawyków u dzieci lub naszych partnerów to iście trudny orzech do zgryzienia. Często słyszę, że wprowadzenie nowych produktów graniczy z cudem. To naturalne. Zaakceptuj to, że będzie to wymagało twojego wielkiego zaangażowania i sprytu. A już na pewno się nie zrażaj na samym początku, przy pierwszej odmowie.

Każda zmiana dotychczasowej rzeczywistości wiąże się z buntem. Pomyśl tylko ile czasu zajęło wam wypracowanie obecnych nawyków, w tym pokarmowych. Nikt nie lubi tracić kontroli nad swoim dotychczasowym życiem. Lęk przed nieznanym to naturalna reakcja obronna. Moim zdaniem jedyne co może temu zapobiec  to edukacja, ciągłe przekazywanie odpowiedniej informacji, wzbogacone rzetelną analizą potencjalnych korzyści z wprowadzania zmian. Kolejnym czynnikiem są ciągłe próby. Jeśli jeden raz się nie udało- spróbuj ponownie, ale inaczej niż dotychczas. Czasem potrzebne są także małe, niewinne oszustwa (w zależności od potrzeb domowników, myślę że każdy ma swoje sekretne sposoby 🙂 ). Uwzględnij także indywidualne preferencje swoich najbliższych. To oczywiste, że każdy ma swoje ulubione i niepożądane smaki. U dzieci awersje pokarmowe wiążą się jednak najczęściej z niechęcią do nowości. Pamiętaj jednak, że absolutnie każdy potrzebuje czasu aby oswoić się z tym co nowe. Istotną dla nas informacją jest to, że uczymy się czegoś poprzez powtarzanie, naśladowanie. Bądź więc niezłomnym przykładem dla swoich najbliższych i czekaj na efekty, aż przyjdą- BO PRZYJDĄ.

Tak więc próbuj nowe warianty, mów najbliższym o nowych produktach, przedstawiaj je w pozytywnym świetle, mów o ich właściwościach, łącz z dotychczas znanymi i lubianymi produktami, bawcie się różnymi możliwościami. Mów językiem zrozumiałym dla odbiorcy. I daj sobie i twoim najbliższym czas. Bo wszystko kiedyś mija, wszystko można zmienić.

Bo chcieć- to móc.

I jeśli nie spróbujesz odpowiednią ilość razy, nie mów że SIĘ NIE DA!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s