Żeby chudnąć trzeba jeść!!!

Jak mantrę powtarzam to dość kontrowersyjne jak na pierwszy rzut oka stwierdzenie wszystkim, którzy borykają się z problemem nadwagi.

Osoby, z którymi mam przyjemność pracować, doradzając im jak osiągnąć i utrzymać wymarzoną sylwetkę, często dziwią się, że paradoksalnie stosując moje zalecenia żywieniowe, odnoszą wrażenie że ciągle jedzą, a mimo to chudną. Ponadto są pozytywnie zaskoczone tym, że stosowanie diety jest dla nich przyjemnością, a proponowane przeze mnie potrawy mogą być smaczne i sycące.

Racjonalnie ułożona dieta nie musi być okresem okrutnych męk i katuszy. Wręcz przeciwnie, może być okazją do wprowadzenia nowych produktów i rozkoszowania się smacznymi potrawami z ich udziałem. Właściwa, zdrowa dieta to zamiana złych nawyków żywieniowych, których najczęściej nie jesteśmy świadomi, na lepsze, a następnie trwanie z nimi przez dłuży czas wcale nie pod przymusem.

Ciągle panuje przekonanie, że dieta to okres wielu wyrzeczeń. Większość osób na samo określenie „dieta” wzdryga się i od razu szuka wymówek, że jej nie potrzebują, że jeszcze nie jest z nimi tak tragicznie, że to nie dla nich.

Z czego to wynika?
Być może dlatego, że na każdym kroku promowane są diety, które obiecują „spektakularne efekty w ekspresowym tempie”. Jako bonus (o którym nikt nie wspomina) dostajemy równie szybkie „jojo” po jej zakończeniu. Jako społeczeństwo, dla którego absolutnym priorytetem jest: maksimum osiągnięć w możliwie najkrótszym czasie, przy najniższych kosztach- czyli naszym zaangażowaniu, szybko dajemy się nabrać na tą obłudę.

Diety głodowe– bo właśnie do nich należą te fantastyczne diety, owszem działają dość szybko, tyle że rzeczywiście po pierwszym tygodniu stają się dla nas udręką. W wielkim oczekiwaniu patrzymy aż wskazówka naszej wagi osiągnie wreszcie wymarzoną wartość, po czym rzucamy się z powrotem na ukochane i wytęsknione smakołyki, które są dla nas nagrodą za osiągnięcie celu.
Nasz organizm na takiej diecie zwalnia swój metabolizm, tzn. przestawia się na tryb oszczędnościowy, tak aby przetrwać na skrajnie niskich dostawach paliwa (energii z pożywienia). Po zakończonej diecie, kiedy dostaje większą jego dawkę, od razu gromadzi zapasy. Nasz organizm głupi nie jest, doświadczony trudną sytuacją z okresu głodu, woli się na następny taki kryzys przygotować. A zatem upycha zapasy tłuszczu w nasze boczki, które tak trudno było nam zgubić, na tzw. czarną godzinę.
Nie trudno jest się domyślić, że efektem tego jest tak bardzo przez wszystkich znienawidzone „jojo”.

Tymczasem aby tego uniknąć, należy przyzwyczaić nasz organizm do stałych dostaw małych porcji energii. Zaleca się, aby w ciągu dnia nasz plan żywieniowy składał się z 3 głównych posiłków i 2 mniejszych. W efekcie jemy co 3 godziny i w ten sposób uczymy nasz organizm spalania na bieżąco tego co otrzyma.

Nasz plan żywieniowy może wyglądać chociażby następująco:

6:30-7:00 śniadanie:
owsianka/ jajecznica/ omlet/ kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z chuda wędliną lub serem i sporą ilością warzyw

9:30-10:00 przekąska:
owoc/ garść orzechów/ mały jogurt z popingiem z amarantusa lub otrębami lub płatkami (2 łyżki)

12:30-13:00 II śniadanie/ lunch:
sałatka z indykiem, kurczakiem, fetą lub mozzarellą z winegretem z 1 łyżeczki oliwy z oliwek, octu balsamicznego, jabłkowego lub soku z cytryny z dowolnymi przyprawami/ kasza jaglana na słodko z twarogiem i owocami lub w wersji wytrawnej z warzywami i kurczakiem/ serem

16:00- 16:30 obiad
Zupa warzywa z kawałkiem mięsa z indyka z wywaru/ zapiekanka warzywna z kaszą/ stek wołowy lub z indyka lub filet z kurczaka, kawałek pieczonego schabu z ryżem lub kaszą i dużą porcją surówki, duszone warzywa z ryżem lub kaszą, itp.

19:00-19:30 lekka kolacja
Koktajl z kefiru, maślanki, lub dowolnego mleka z dodatkiem owoców oraz błonnika, tj. łyżki ugotowanej kaszy jaglanej lub otrębów, zarodków/ placki z owocami/ naleśniki/ serek twarogowy z owocami, itp.

Prawda, że sporo tego jedzenia? Taki plan będzie dla nas bardzo dobrym rozwiązaniem, jeśli zadbamy o niezbyt duże porcje i systematyczność. Plan można dowolnie modyfikować. Najtrudniej jest się wdrożyć, ale po dwóch tygodniach będzie dla nas normalnym sposobem żywienia. A niechciane kilogramy z czasem będą znikać na dobre.

Gwarantuję 🙂

Dodatkowo taki sposób żywienia powoduje, ze nie mamy ochoty na ciągłe sięganie po drobne przekąski. A to właśnie pojadanie staje się główna przyczyną nadwagi.

Nie wiem skąd ja mam te boczki i oponkę- przecież ja wcale tak dużo nie jem 🙂

Ileż razy słyszałam to z ust osób, które mają problem z osiągnięciem wymarzonej wagi. Kiedy pytam co w takim razie te osoby jedzą okazuje się, że ich wyobrażenia były złudne.
Śniadania raczej pomijają, no bo wieczorem tak się najedli, że rano ich żołądek z trudem wraca do siebie po okresie wytężonej pracy nocnej. I chociaż wydaje im się, że dzięki temu oszczędzili sobie kalorii, rzeczywistość pokazuje, że w dalszej części dnia podjadają znacznie częściej niż osoby, które jedzą śniadanie w okresie do godziny po wstaniu z łóżka.
Kiedy wspólnie śledzimy, co oprócz standardowych posiłków zjadają, zbiera się niezła suma nadprogramowych kalorii.

Przyjrzyjmy się zatem naszym najczęstszym przekąskom i dodatkom, które nam nie służą:
• Cukier i śmietanka do kawy- 65 kcal na każdą filiżankę
• Ciastko (do kawki)- od 50 kcal (małe wielozbożowe) do 80 kcal (np. jeżyki) na 1 ciastko
• Pączek lub bułka słodka- 300 kcal
• Batonik- 200-300 kcal
• Czekolada- 1 kostka – 25 kcal- rządek- 100 kcal- cała- 550 kcal
• Jogurt owocowy mały- 200 kcal
• Szklanka słodzonego napoju typu cola- 100 kcal
• Piwo (500ml) – 250 kcal
• Kawałek kiełbasy (długości połowy dłoni)- 150 kcal
• Kawałek sera (2 plastry)- 150 kcal
• Chipsy- garść- 100 kcal- mała paczka (60g)- 300 kcal, duża paczka- nawet 1300 kcal
• Paluszki- mała garść- 80 kcal- 5 garści- 400 kcal
• Orzeszki solone w chrupiącej panierce- garść- 150 kcal- mała paczka- 500 kcal
• i wiele innych, można mnożyć w nieskończoność.

Kiedy spiszemy od początku do końca to co zjedliśmy każdego dnia, jesteśmy wielce zdziwieni, że tyle się tego nazbierało. Wówczas przychodzi w końcu chwila refleksji, że jednak te wystające boczki to nie wynik absorpcji tłuszczu z powietrza 😉 .

To często powtarzający się scenariusz. W wielu przypadkach nie uświadamiamy sobie ile tak naprawdę jemy, bo robimy to pod wpływem emocji- smutku, radości, zdenerwowania, znudzenia, w towarzystwie lub samotności, itp. W takich momentach nie skupiamy się na tym co i ile jemy. W ten sposób dostarczamy dużych ilości pustych i nadprogramowych kalorii, czyli głównych winowajców naszej nadwagi.

Zamiast tzw. zapychaczy, dających złudne i krótkotrwałe poczucie radości, wybierajmy lepiej i bardziej świadomie, np.:
• Łyżka orzechów (10 migdałów, 8 połówek orzechów włoskich, 12 laskowych) – 90 kcal
• 4 morele suszone – 100 kcal
• 2 kostki czekolady gorzkiej- 60 kcal
• Domowy kisiel z mrożonych owoców – 150 kcal
• Koktajl z jogurtu i owoców z otrębami- 200 kcal
• Puding chia z owocami – 250 kcal
• Serek twarogowy z amarantusem i owocami- 250 kcal
• Jogurt z łyżką owoców i popingiem z amarantusa – 150 kcal
• Owoc- grejpfrut, pomarańcza, banan- ok. 100 kcal
• Mała lampka wina wytrawnego/ półwytrawnego (150 ml) – 100 kcal
• Woda z miętą / cytryną- 0 kcal 🙂

Rozkoszujmy się pożywieniem wybierając jednocześnie zdrowe produkty, a efekty w postaci szczupłej sylwetki i mnóstwa pozytywnej energii będą naturalną konsekwencją takiego sposobu odżywiania.

A zatem jedzmy na zdrowie 🙂 !!!

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Żeby chudnąć trzeba jeść!!!

  1. Zgadzam się! Ja jadłam bardzo malo: śniadanie plus niezdrowy obiad i potem już nic (obiad zawsze w okolicach 14stej), szybko zauważyłam, że moja sylwetka zaczęła się zaokrąglać. Teraz pilnuje siebie by jeść często, mało, ale zdrowo.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s