Jak przeżyć na diecie podczas Świąt i nie zniwelować wcześniejszych efektów?

Trzy proste rady, które pozwolą Ci cieszyć się Świątecznym czasem bez późniejszych wyrzutów sumienia:

  1. Pełnia smaku jest w pierwszych kęsach” (M. Pollan)- aby smakować i delektować się jedzeniem nie trzeba go od razu jeść dużo. Udowodniono bowiem, że w miarę zwiększenia ilości spożywanego jedzenia sama przyjemność z tego tytułu maleje.

Dlatego jeśli chcesz koniecznie spróbować zakazanych rarytasów, smakuj je, ale w niewielkich porcjach- mały kawałek ciasta, łyżka sałatki, plasterek kiełbasy/ szynki, itd. Zapewniam, że przyjemność będzie ta sama a dodatkowo wzrośnie radość z braku uczucia pełności.

  1. Zapomnij na krótką chwilę o diecie, ale nie całkowicie. Dokonuj mądrych wyborów:Czytaj dalej »

Żeby chudnąć trzeba jeść!!!

Jak mantrę powtarzam to dość kontrowersyjne jak na pierwszy rzut oka stwierdzenie wszystkim, którzy borykają się z problemem nadwagi.

Osoby, z którymi mam przyjemność pracować, doradzając im jak osiągnąć i utrzymać wymarzoną sylwetkę, często dziwią się, że paradoksalnie stosując moje zalecenia żywieniowe, odnoszą wrażenie że ciągle jedzą, a mimo to chudną. Ponadto są pozytywnie zaskoczone tym, że stosowanie diety jest dla nich przyjemnością, a proponowane przeze mnie potrawy mogą być smaczne i sycące.

Racjonalnie ułożona dieta nie musi być okresem okrutnych męk i katuszy. Wręcz Czytaj dalej »

Zdrowe ciało jest świątynią dla ducha. A więc z czego Ty budujesz swoją?

Miałam przyjemność uczestniczyć wczoraj w wydarzeniu w ramach cyklu Centrum Sedna, organizowanym przez Szkołę Inspiracji, którego hasłem przewodnim było:

„Ciało i umysł to elementy tego samego systemu”

To niezwykła prawda i klucz do naszego szczęścia.

Podobnie jak prowadzący wczorajsze spotkanie twierdzę, że to czym karminy swoje ciało wpływa na nasze samopoczucie, a w konsekwencji na nasze szczęście. Pożywienie jest naszym budulcem. Nasze wybory żywieniowe, czy to świadome czy nie, określają kim się stajemy.

Świetnym przykładem odpowiedzi na pytanie kim chcesz być, jest krążące w internecie hasło:Czytaj dalej »

Lato zamknięte w słoiku… czyli słów kilka o cukrze i KOGO (a raczej czyje kieszenie) KRZEPI ?!

Lato to wymarzony czas dla wszystkich miłośników warzyw i owoców. Jako że w mojej diecie dominują rośliny, jest to dla mnie prawdziwa uczta zmysłów i festiwal smaków. Niestety, w myśl powiedzenia „wszystko co dobre kiedyś się kończy”, ten owocowo- warzywny raj, według mnie trwa zdecydowanie za krótko. Z chęci zaspokojenia tęsknoty za letnimi darami natury, możemy ten okres wykorzystać na wykonanie przetworów na zbliżające się chłody i braki witaminowe.

Kiedy szukam przepisów na kolejne niezwykłe dżemy, marmolady, soki i kompoty przeraża mnie ilość cukru, jaka w nich widnieje. Każda pani domu powie, że aby takie truskaweczki przezimowały i dobrze nam smakowały, potrzebne jest oprócz owoców sporo cukru, najlepiej w proporcji 1:1 ( czyli na kilogram owoców kilogram cukru !!!). Tymczasem mało kto wie, jak taki „naturalny konserwant” wpływa na nasze zdrowie i ile tego cukru serwujemyCzytaj dalej »

Włoska zupa z soczewicą

Wspaniale sycąca, a jednocześnie niezwykle lekka. I chociaż za oknami zima przypomina nam, że jej czas jeszcze nie minął, my już tęsknimy do letnich posiłków przepełnionych bogactwem kolorowych warzyw. Do przygotowania tej zupy można wykorzystać mrożonki, które są doskonałą alternatywą dla pór roku, kiedy o świeżych warzywach możemy jedynie pomarzyć. Mrożenie to bardzo dobra metoda przechowywania pożywienia. Strata wartości odżywczych przy umiejętnym ich odmrażaniu jest niewielka. Najlepiej takie mrożonki wrzucać od razu na wrzątek, zamiast dodatkowego długotrwałego odmrażania. Zasada jest taka, że im szybciej rozmrażamy dany składnik/ potrawę, tym mniejsze starty witamin, a także mikro i makro elementów.
Czytaj dalej »

Naleśniki bezglutenowe (ryżowe)

Mąka bezglutenowa ma to do siebie, że nie zawiera naturalnego spoiwa w postaci białka roślinnego-glutenu, dlatego wypieki z niej są najczęściej mniej elastyczne. Długo nie mogłam znaleźć receptury na naleśniki, które można byłoby nadziewać dowolnym farszem i zwijać w finezyjne roladki, kieszonki, trójkąty, itp. bez obawy ich złamania. Okazuje się jednak, że dodatek skrobi ziemniaczanej znacznie ułatwia życie bezglutenowcom. Naleśniki z jej dodatkiem w końcu przypominają dotychczas uwielbiane placki. Polecam je z dowolną domową konfiturą, serem lub moje ulubione- z samym ksylitolem 😉 (jest to jeden z nawyków Czytaj dalej »

Chleb wielozbożowy na zakwasie (bezglutenowy)

Kiedy jest się na diecie, w której z powodów zdrowotnych nie spożywasz najpopularniejszych zbóż, takich jak pszenica lub żyto (np. wybiórcze alergie lub nietolerancja glutenu), na początku sporym problemem wydaje się zastąpienie pieczywa, dostępnego w sklepach. Masz do wyboru dwie możliwości- kupno gotowych wypieków bezglutenowych (które gdzieś ktoś kiedyś nazwał bezglutenowym fast foodem) lub pieczenie chleba samodzielnie. Oczywiście nie muszę przekonywać że druga opcja jest tą najlepszą, przynajmniej w moim przypadku. Aby mieć bowiem pewność, że to co spożywam nie szkodzi, lecz dostatecznie mnie odżywia, preferuję zasadę- ZRÓB TO SAM. Tym bardziej że pieczenie chleba i zapach jaki się wtedy roznosi w domu, wprawiają mnie w dobry nastrój, zapewniając poczucie bezpieczeństwa i pełnię troski o zdrowie.

Czytaj dalej »